PARODIA
Na oko wydaje się, że scenariusz do parodii można najłatwiej wymyślić. Mało osób bierze pod uwagę, jak bardzo autorzy muszą być kreatywni, by na podstawie jednego filmu stworzyć drugi, prześmiewczy. Bardzo często śmiejemy się gdy wydarzenia, postawy bohaterów jednego filmu są przedstawione na zasadzie bardzo mocnego kontrastu lub przejaskrawienia. Tak więc mamy dzielnego superbohatera, który w parodii okazuje się być tchórzem lub zadufanym w sobie narcyzem. Z kolei bohater innego filmu, romantyk o cudownej osobowości, staje się nagle płytkim chamem, myślącym jedynie o seksie. Tak samo jak mrożąca krew w żyłach scena z horroru, zamienia się w zabawną pogoń za duchami w innym. Parodia nie musi dotyczyć filmu, może to być parodia znanych postaci, wydarzeń historycznych. Ważne jest to, żeby jasno na kreślić z kogo lub z czego się śmiejemy. Scenarzyści nie przebierają w środkach, zacierają granice dobrego smaku, nie istnieje dla nich żadna świętość i być może to, przyciąga do kina tak wielu ludzi. Może sami mieli by ochotę wyszydzić coś na głos, ale nie mają odwagi. Korzystają więc z odwagi innych. Ludzi, którzy zarabiają na tym miliony dolarów, mając przy tym całkiem niezły ubaw.